Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiany. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 maja 2013

change le sutej


Przychodzimy, odchodzimy, dajemy się wciągać w gry, intrygi. Żyjemy, znikamy, urywamy kontakt. Powiesz, że zmiany są nieuchronne, że następują, bo to mają w swojej naturze.

change le sutej. gdy słyszę szum deszczu, to myślę o wszystkim, myśli różne przeróżne zmieszane z wielorakimi.

Wczoraj, dziś, jutro. Co przyniesie jutro? deszcz. Może burzę. Przemyślny wiatr goni chmury na drugi kraniec świata. Ma dla nich jakiś plan, ma zamierzenia. To tak jak i ja. Chcę coraz więcej i więcej, i nie przyjmuję odmowy. Nie dopuszczam, że można mi zabrać moje marzenia. Ale… czy ja jeszcze je mam?

pogoda wpływa na myślenie. tak, też tak. nie, nie dobrze, ale tak dla zasady. jakoś u mnie i tak dzisiaj jest niespecjalnie.

Budujemy razem przyszłość. Razem wznosimy to miasto, ten czas, te złote góry, o tak bardzo ostrych kolcach. Ale można inaczej? Nie można przecież. Bo trzeba robić więcej niż się wydaje na początku. Trzeba osiągać niemożliwe. Trzeba iść do przodu.

historia w siedmiu wersach. czy jeśli wrócę, znów się uśmiechniesz? tak jak zawsze, a jednak ciągle inaczej?

sobota, 19 stycznia 2013

Zatraciłam się w ...


Wiesz, czuję, że coś ucieka mi przez palce otwartej dłoni. I wiesz co jest zaskakujące? W ogóle mi na tym nie zależy…, poddałam się. Niech leci. To co zatrzyma się na opuszkach palców będzie moje. Cała reszta pełznie w otchłań czyjegoś życia. Nie chcę już tego.

Co dzień, od nowa, uczę się tego, że nie może ci zależeć na wszystkim i wszystkich. Trzeba wybrać. Trzeba się na coś zdecydować i walczyć o swoje. Tylko o swoje. Trzeba brać od życia, to co się naprawdę chce. Nikt sam z siebie nic nie da. Takie życie. Chciałoby się rzecz, że „za darmo można dostać w mordę”, ale to przecież też nie prawda. Na to też trzeba w pewnym stopniu zapracować.

Z rozmów popołudniowych:
„a skąd wiesz, że jestem szczęśliwa?”
 „przecież musisz być. Zawsze jesteś taka radosna i zawsze przecież robisz co chcesz. Gdybyś nie była szczęśliwa, to szybko byś to zmieniła, prawda? Zawsze osiągasz swój cel”

Jakie to ciekawe jak widzą mnie inni. Zaskakujące. Znam swoje możliwości, znam swoje i swojego świata ograniczenia. Mam swoje wartości, którymi staram się w życiu kierować. Z dnia na dzień jest bardziej konsekwentna, ale wiem, że dużo mi jeszcze brakuje do ideału. To pewnie dlatego, że życie to nie sztywne reguły (jak sztywna bryła), ale coś co się ciągle zmienia i trzeba się do tych zmian dopasować. (zmiany, inność, spontaniczność – będę to podkreślać na każdym kroku)  

Wczoraj zatraciłam się w fizyce i czuję, że to jest to co naprawdę kocham. To jest to co daje mi poczucie spełnienia. Znalazłam swój cel. Jeden z wielu, ale jeden z ważniejszych. Jakoś dziś tak łatwiej. Lekko. Sympatyczniej.